Jesteś tutaj: Strona początkowa > Proroctwo > Publikacje > Listy Gabrieli > List Gabrieli, Nr 5

Co przebiega podczas
głębokiego snu, który jest
„małym braciszkiem śmierci”?


Kolejną pomocą w dotarciu do prawdy, że życie nie zna zastoju, że po odłożeniu ziemskiego ciała dusza dalej żyje na innej płaszczyźnie wibracji, w innym stanie skupienia, jest nasz głęboki sen. To, co zachodzi podczas głębokiego snu, może nam ułatwić zrozumienie umierania lub śmierci.

Ludzie, którzy bliżej zajmują się umieraniem i śmiercią, określają głęboki sen jako „małego braciszka śmierci”. Wielu ludzi w momencie zasypiania odczuwa nagły ruch lub szarpnięcie ciała, jak podczas upadku. Lęk, który często odczuwają z tego powodu, budzi ich. To szarpnięcie, ten nagły ruch naszego ciała jest wskazówką, że dusza się w ciele rozluźniła i że pragnie opuścić śpiące ciało. Jeżeli teraz pozostajemy w stanie rozbudzenia, to dusza znowu mocno zakotwicza się w fizycznym ciele.

Gdy zasypiamy głęboko, to dusza udaje się w podróż. Odpowiednio do swojego promieniowania dusza udaje się w obszary oczyszczania do tych planet, które na podstawie jej chwilowego stanu, a więc jej promieniowania, przyciągają ją. To oznacza, że jeżeli dusza nosi ciężką, ciemną szatę, to jest przyciągana przez konstelacje planet, które wibrują na niskich płaszczyznach oczyszczania. Bardzo obciążone, zamroczone dusze, pozostają zatem blisko ziemi. Jeśli natomiast dusza nosi świetlistą szatę, to jest przyciągana przez planety o wyższej wibracji; podąża wtedy w wyższe sfery światła. Bez względu na to, czy dusza znajduje się na niższym czy na wyższym poziomie – najpierw udaje się w kosmos należący do ziemi.

Podczas głębokiego snu dusza pozostaje związana z ciałem przez srebrzystą wstęgę, a więc wstęgę informacyjną. Poprzez tą srebrzystą wstęgę informacje są przesyłane ze śpiącego ciała do duszy i z duszy do ciała. Dzięki tej wymianie informacji podróżująca dusza czuje, kiedy człowiek zaczyna się budzić.

Ciało pogrążone w głębokim śnie możemy przyrównać do balonu na uwięzi, z którego ulotnił się gaz i który leży bezwładnie na ziemi. Podczas głębokiego snu rytm serca ulega spowolnieniu, podobnie jak oddech, a ciśnienie krwi i temperatura ciała obniżają się. A zatem cały metabolizm naszego organizmu przebiega na „niskich obrotach”. Ciało leży pozbawione sprężystości, co oznacza, że Duch w duszy śpiącego fizycznego ciała zaopatruje je poprzez srebrzystą wstęgę jedynie taką ilością siły życiodajnej, która utrzymuje je przy życiu. Podczas głębokiego snu brak jest bezpośredniego wpromieniowywania siły Ducha, który jest substancją zasilającą, życiem fizycznego ciała.

Z chwilą gdy człowiek się budzi, dusza znajduje się znowu w swojej śmiertelnej powłoce, w fizycznym ciele. Gdy się budzimy i czujemy się wzmocnieni i wypoczęci, wtedy nasze duchowe ciało jest znowu mocno połączone ze swoją śmiertelną powłoką.

Niekiedy rano nasza dusza ma trudności w połączeniu się ze swoim ciałem. Często przyczyna leży w niespokojnym śnie, gdy wcześniej zajmowaliśmy się całymi dniami problemami i trudnościami, gdy kłóciliśmy się z naszymi współbraćmi lub mieliśmy silne fizyczne bóle. Skutkiem tego jest płytki sen, co oznacza, że dusza nie mogła poruszać się w kosmicznych obszarach, które odpowiadają jej świadomości; mogła co najwyżej przebywać poza ciałem, blisko miejsca spoczynku; na skutek tego ma trudności z ponownym połączeniem się, gdyż człowiek wtedy, gdy się budzi, jest bardzo niespokojny. Kiedy sami to zaobserwujemy, będziemy mogli lepiej zrozumieć te wyjaśnienia.

Niejeden z nas często doświadczał rano, podczas budzenia się, pojawiania się myśli: „Nie jestem w stanie wstać; chcę spać dalej. Nie mogę zapanować nad moim ciałem”. To oznacza, że dusza nie jest jeszcze zupełnie połączona z ciałem, że jeszcze nie jest zupełnie z nim sprzężona. Kiedy dusza jest już mocno zakotwiczona w ciele, wtedy możemy też bez większych trudności wstać. Wtedy człowiek jest znowu wstawiony w dzień powszedni.

następny rozdział

 

© 2009 Universelles Leben e.V. • E-mail: info@universelles-leben.orgImpressum