Jesteś tutaj: Strona początkowa > Proroctwo > Publikacje > Listy Gabrieli > List Gabrieli, Nr 5

Do przedwczesnej śmierci może dojść, gdy potencjał energii danej dla jednego ziemskiego życia zostaje przez marnotrawienie siły życiodajnej zużyty szybciej, niż to było przewidziane


Kiedy dusza idzie do wcielenia, a więc inkarnuje się, aby żyć w świecie doczesnym jako człowiek, przynosi ze sobą czas trwania swojego ziemskiego życia. Ono zaczyna się w chwili narodzin i kończy się odłożeniem ciała, tak zwaną śmiercią. Czas od narodzin do śmierci wynika z konstelacji planet, które tą duszą sterują lub ją prowadzą. Jeśli człowiek nie przestrzega Prawa życia, jeśli żyje wbrew wewnętrznemu prowadzeniu, wbrew Duchowi, nie czyniąc tego, co jest wolą Boga, lecz słuchając impulsów tego, co w nim jest zbyt ludzkie, to obciąża się coraz bardziej. Przez swój sposób życia sam często oddziałuje gwałtownie i niszcząco na swoje fizyczne ciało. Skutkiem tego może być przedwczesna śmierć.

Niejedna dusza postanowiła sobie oczyścić się w szacie ziemskiej i być może też niejedno znosić, aby osiągnąć więcej duchowej siły promieniowania lub też nawet w swojej inkarnacji służyć Bogu i swoim współbraciom. To ostatnie może stać się przez współdziałanie człowieka w wyższym, odpowiadającym woli Boga zadaniu, na przykład dla innych ludzi i ziemi.

Dla swojego „planu życia” dusza otrzymała od Ducha życia pewną ilość energii i przyniosła ją ze sobą. Jeżeli nie może tych sił wykorzystać, tak jak to było przewidziane, gdyż jej człowiek tę energię podczas swoich ziemskich dni marnotrawi, to może to duszę tak osłabić, że jej fizyczne ciało w skutek znacznej utraty energii zachoruje. Przyczyny, które dusza przyniosła ze sobą, zostały wzmocnione przez sprzeczne z Prawem postępowanie człowieka, tak że nie będzie on mógł prawdopodobnie wykorzystać przewidzianego dla niego czasu na ziemi od narodzin do odłożenia ciała; potencjał jego energii przedwcześnie się wyczerpie.

Wcześniejsza, niż to było przewidziane, śmierć może również nastąpić w wyniku wypadków spowodowanych lekkomyślnością, niedbalstwem lub nieuwagą, na przykład za kierownicą na skutek przemęczenia, a także nadużywania niektórych używek i wiele, wiele innych. Przyczyny mogą być różnorodne, lecz zawsze ich podłożem jest osłabienie siły duchowej, a więc siły życiowej. Promieniowanie duszy maleje wtedy do tego stopnia, że dusza nie jest w stanie już dłużej utrzymać swojego ziemskiego ciała.

Na skutek różnorodnych i ciągłych wykroczeń przeciwko życiu, na skutek ingerencji człowieka w swój ziemski byt przez przedwczesne zmarnowanie przyniesionej ze sobą przy urodzeniu energii, zawsze zachodzi niebezpieczeństwo, że połączenie duszy z ciałem zostanie zachwiane. To dokonuje się poprzez srebrną wstęgę zwaną też wstęgą informacyjną. Jeżeli więc dusza w wyniku deficytu energii nie może już zaopatrywać swojego ziemskiego ciała, to odłącza się od niego – właśnie dlatego, że w fizyczne ciało wpływa zbyt mało siły duchowej, a więc życia.

Jak już było powiedziane, ta fizyczna śmierć może nastąpić przedwcześnie w wyniku tego, że człowiek nie wykorzystał swojego ziemskiego czasu od narodzin do momentu śmierci.

Postępowanie człowieka decyduje więc o tym, czy połączenie między duszą a ciałem może być utrzymane czy też nie.

Powtarzam: Jeżeli dusza nie może już utrzymać ciała – czy to na skutek ciężkiej choroby, czy to na skutek wieku lub samowolnego niszczenia ciała, lub też przez rozstrojenie układu nerwowego, to dusza odrzuca ciało. Przyciąganie nie jest już zapewnione. Proces odrzucania zaczyna się – nazywamy to śmiercią. Nie jest to nic innego jak odpadnięcie grubomaterialnego ciała od duszy o bardziej subtelnej substancji. Kiedy te dwa ciała: dusza i fizyczne ciało, nie mogą już być jednością, wtedy następuje rozłączenie. Większość ludzi nie chce uwierzyć w te współzależności.

Sądzą, że na przykład dzięki uprawianiu sportu, dzięki treningom w siłowni lub też poprzez „oszczędzanie się” mogą odwlec śmierć ciała. Żaden człowiek nie może zmienić praw naturalnych. Na nie nie można wpływać. Wprawdzie człowiek może wkroczyć w prawo przyrody, ale dzieje się to zawsze na jego szkodę, nigdy na jego pożytek.

Ingerencja w ciało naturalne człowieka jest możliwa dla demona wtedy, gdy pragnie on przez dłuższy czas posługiwać się jakimś człowiekiem. Wówczas dokonuje przemieszczenia energii. Ze swojego rezerwuaru negatywnej energii – którą pobrał od ludzi i gromadził właśnie dla celów przemieszczania – daje on ją tym ludziom, którzy się mu sprzedali. W zaświatach ma to ciężkie konsekwencje dla duszy, której człowiek pozwolił demonom przedłużyć swój ziemski byt. Dusza takiego człowieka, który posługiwał się dla swojego ziemskiego bytu energią demonów, będzie musiała potem demonom służyć. Może się nawet zdarzyć, że na zlecenie demonów będzie znowu musiała pójść do inkarnacji.

 

Ten, kto swoje życie – w świadomości wszechobecności Boga – naprawdę bierze w swoje ręce, może do późnych lat być aktywny i dynamiczny, gdyż przez całe swoje ziemskie życie dobrze gospodarował duchowymi energiami przez eliminowanie niepotrzebnych myśli, przez zastanawianie się nad tym, co może powiedzieć, a czego nie, a więc przez świadome mówienie, przez powściągliwość w używaniu życia i wyżywaniu się – przez całe swoje postępowanie.

Starość nie może jednak przywrócić i uaktywnić sił młodości. Takie jest prawo naturalne.

następny rozdział

 

© 2009 Universelles Leben e.V. • E-mail: info@universelles-leben.orgImpressum