 |
|
 |

 Ludzie zabijają zwierzęta. Bóg jest życiem!

Ten, kto w życiu codziennym zadaje sobie trud analizowania, czym właściwie jest zrozumienie, bardzo szybko natknie się znowu na słowo »dlaczego«. Dlaczego jest tak, a nie inaczej? Dlaczego nie jest tak, jak wymyślił to sobie rozum? Dlaczego dzisiejsze społeczeństwo, które stało się społeczeństwem rozumu, jest tak brutalne? Dlaczego nam, ludziom, tak trudno jest zrozumieć inne kręgi kulturowe albo w ogóle nie potrafimy ich zrozumieć? Dlaczego jeden jest chory, a drugi zdrowy? Dlaczego my, ludzie, zjadamy zwłoki zwierząt, chociaż mamy być koroną stworzenia? Jeśli chcemy być koroną stworzenia, to dlaczego nie możemy pobudzić niczego do życia? Dlaczego człowiek potrzebuje zawsze podstawy do życia, życiowej substancji, żeby móc z niej dalej tworzyć? Dlaczego nie potrafimy stworzyć sobie substancji życia, stworzyć żadnej podstawy? Można tak stawiać niezliczoną ilość pytań.
Dla wielu ludzi jeszcze dużo pytań pozostaje bez odpowiedzi, na przykład: Dlaczego jedni ludzie odbierają życie drugim? Dlaczego ludzie zabijają zwierzęta? Dlaczego ludzie niszczą przyrodę? Dlaczego nie mogą stworzyć podstawy do życia, substancji życiowej?
Przemądrzały intelektualista nie potrafi stworzyć żadnej trawki, żadnego kwiatu, żadnego drzewa, żadnego krzewu ani zwierzęcia - zawsze potrzebuje do tego życiowej substancji, podstawy życia. Kto jest tą życiową substancją? Jest nią jedynie Bóg.
Skoro Bóg jest życiem, to czy wolno człowiekowi zabijać? Czy człowiek sądzi, że wolno mu zabijać ludzi, bo Kościół pozwala zabijać? Czy człowiek sądzi, że może zabijać zwierzęta, bo Kościół pozwala zabijać? Czy też jest zdania, że ponieważ zwierzęta nie mają rozumu, a jedynie »instynkt«, to wolno mu to robić? Kościoły popierają zabijanie, dlatego że wszystko, co nie kroczy ich śladami, śladami myśli upadku, jest albo mogłoby być dla nich niebezpieczne. Jednak Bóg powiedział przez Mojżesza: »Nie zabijaj!«. A przeciwnik Boga powiedział przez zwierzchników kościelnych: Możesz zabijać, tylko nie morduj.
Ten, kto z pokorą postara się zgłębić tak zwany instynkt zwierzęcy, wcześniej czy później dojdzie do wniosku, że »instynkt« niewątpliwie sięga dalej niż rozum.
Oto definicja instynktu, którą można znaleźć w słowniku: »Naturalny bodziec. Wrodzona skłonność. Nieświadomie sterowana, nie wymagająca wyćwiczenia, naturalna pobudka do określonego sposobu zachowania. Zdolność - szczególnie u zwierząt - do reagowania w określonych sytuacjach w określony i świadomie obrany sposób, przejawianie określonego postępowania (dotyczącego szczególnie utrzymania życia i gatunku): Instynkt zwierzęcy dbania o potomstwo, rozmnażania się i instynkt macierzyński. Zwierzę zdaje się na swój instynkt«.
Zbierając i analizując fakty dotyczące instynktu, możemy się przekonać, że wzory postępowania zwierząt włączane są w procesy przebiegające w przyrodzie. Żywioły i matka Ziemia, wszystko, co bez obciążenia i bez egoizmu żyje na ziemi i w ziemi, jest prowadzone przez Wszechducha, przez życie. Tak więc Wszechduch, Duch przyrody, przepływa przez przyrodę - rośliny, minerały i zwierzęta. W ziemskiej przyrodzie działa i panuje odwieczny Duch, odwieczne prawo, Bóg.
Rozpoznajmy różnicę między słowem »prowadzić« i »sterować«. Sterowanie odbywa się za sprawą sił nie-boskich i zawsze prowadzi do słabości, zniszczenia, rozkładu, upadku - a w końcu do śmierci. To jest zgodne z myślą upadku.
Kto steruje człowiekiem? Kto wpływa na jego egoizm?
Ptaki przelatujące tysiące kilometrów, znają trasę swojego lotu, znają czas wylęgu. W miejscu, w którym przed rokiem wylęgły się młode, w odpowiednim czasie budują gniazda lub zajmują gniazda sprzed roku. Takie lub podobne zachowania daje się zaobserwować u wszystkich zwierząt.
Czas godów i przychodzenia na świat potomstwa u wielu zwierząt przebiega dwa, do trzech razy w roku. I teraz pojawia się słowo »dlaczego«: Dlaczego człowiek nie ma żadnych barier? Dlaczego życie seksualne prowadzi i w dzień, i w nocy? Dlaczego szczyci się swoim ego i seksualnością? Czy całe jego zachowanie nie wypływa z rozumu, gdyż jest on właśnie człowiekiem sterowanym przez rozum? Analizując to bezstronnie, musimy stwierdzić, że instynkt przewyższa rozum. Przyroda jest prowadzona przez Wszechducha, a człowiek sterowany jest popędem swojego rozumu, który z kolei opanowany jest przez egoistyczną żądzę, egoistyczne nałogi, zarozumiałość i popęd seksualny. Rozumowi brak miłości do Boga - przyroda żyje w miłości Bożej, a zatem w jedności.
Wyciągając z tego wniosek można powiedzieć, że gdyby człowiek miał instynkt zamiast rozumu, to byłby mądrzejszy. Pasują do tego wypowiedzi niemieckiego filozofa, Arthura Schopenhauera (1788-1869):
»Ten, kto jest okrutny wobec zwierząt, nie może być dobrym człowiekiem«.
»Chrześcijańska moralność ograniczyła swoje przepisy tylko do człowieka, a cały świat zwierząt wydała na pastwę bezprawia. Wystarczy spojrzeć tylko na to, jak postępuje ze zwierzętami chrześcijańskie pospólstwo. Niepotrzebnie, z uśmiechem na twarzy, ludzie ci zabijają, kaleczą albo maltretują swoje konie; nie patrząc na ich wiek, wyciskają z nich ostatnie poty, doprowadzają do ostatnich granic wytrzymałości. Można doprawdy powiedzieć: Ludzie są diabłami ziemi, a zwierzęta ich cierpiącymi duszami«.
»Świat nie jest dziełem partactwa, a zwierzę nie jest wyrobem przeznaczonym dla naszego użytku. Zwierzętom należy się sprawiedliwość, a nie politowanie«.
Leonardo da Vinci (1452-1519), włoski malarz i uniwersalny geniusz, wypowiedział następujące słowa:
»Nadejdzie dzień, w którym ludzie będą osądzać zabicie zwierzęcia tak samo, jak dzisiaj osądzają zabicie człowieka. Nadejdzie czas, w którym zjadanie zwierząt będzie uważane za taką samą zbrodnię, jak dzisiaj zjadanie nam podobnych, zjadanie ludzkiego mięsa«.
Günther Weitzel (1915-1984), znany niemiecki chemik, napisał:
»Chrześcijańskie sumienie nie może się zadowolić pomijaniem piątego przykazania w odniesieniu do zwierząt rzeźnych. Ten, kto choć raz tylko odwiedził rzeźnię, doznał mniejszego lub większego szoku i wstrętu z powodu tego, co zobaczył. Prawie każdy dojdzie do wniosku, że brutalne zabijanie zwierząt, które się najpierw hoduje i tuczy, żeby później je pożreć, nie jest godne dzisiejszej ludzkości, a szczególnie chrześcijaństwa«.
Lew Tołstoj (1828-1910), humanista i pisarz, stwierdził:
»Tak długo jak istnieją rzeźnie, tak długo istnieć będą pola bitew«.
»Wegetarianizm jest kryterium, według którego możemy rozpoznać, czy dążenie człowieka do moralnej doskonałości można potraktować poważnie«.
Albert Schweitzer (1875-1965), lekarz, muzyk, teolog, laureat nagrody Nobla z 1952 r., powiedział:
»Głęboki szacunek do życia oznacza odrazę do zabijania«.
»Gdziekolwiek zwierzę zmuszane jest do służenia człowiekowi, to cierpienia, które ono znosi, dotyczą nas wszystkich«.
»Moim zdaniem, my, którzy występujemy w obronie zwierząt, powinniśmy całkowicie zrezygnować z jedzenia mięsa, jak również występować przeciwko temu zjawisku. Ja tak robię. W ten sposób można co niektórym zwrócić uwagę na problem, który poruszany jest i tak zbyt późno«.
»Jestem świadomy, że zwyczaju jedzenia mięsa nie da się pogodzić ze wzniosłymi uczuciami«.
następny rozdział
|
 |