Jesteś tutaj: Strona początkowa > Proroctwo > Publikacje > Listy Gabrieli > Wielki List Gabrieli,
Nr 4

W jaki sposób zostało uratowane
i znalazło nowy dom
małe stado owiec


Wiele może się zdarzyć, gdy przyjaciele zwierząt przeżywają dzień świadomie. Mogą na przykład w drodze do pracy zwrócić uwagę na stojącą pod gołym niebem na mrozie grupę owiec, których młode rodzą się na śniegu. Gdyby w tym momencie rezolutna przyjaciółka zwierząt nie zareagowała, to mała owieczka nie przeżyłaby już kolejnej nocy.

Matka ze swoimi dziećmi i wszystkie inne znajdujące się tam owce zostały uratowane i przewiezione na pewien czas do gospodarstwa zwanego »Ojczyzna dla zwierząt«, gdzie odzyskały siły. Ich stałą ojczyzną stanie się teraz ziemia pokoju. Budowana jest już dla nich obszerna owczarnia, a dookoła czeka na nie wiele pastwisk.

Wszystko zaczęło się w następujący sposób...

 

Na początku stycznia 2003 r. była już prawdziwa zima. Od kilku dni mróz dawał się dobrze we znaki, a dokoła leżał śnieg. Właśnie w jeden z takich zimnych dni do wspomnianego już wcześniej gospodarstwa w Johannishof zadzwoniła pewna przyjaciółka zwierząt i zgłosiła, że w drodze do pracy zauważyła pięć owiec z małymi jagniętami stojących pod gołym niebem, pozbawionych jakiejkolwiek osłony. Sądząc po wielkości, te małe jagnięta nie miały więcej niż kilka dni.

Ani w pobliżu, ani dalej nie było widać żadnego schronienia, siana lub słomy ani też wody. Przyjaciółka zwierząt zauważyła ponadto, że w tym małym stadku owiec leżą na śniegu między matkami dwa małe, czarne kłębuszki. Były to małe owieczki o czarnej delikatnej sierści, które właśnie przyszły na świat. Matka owca lizała swoje małe i starała się je nakłonić do wstania ze śniegu. Najwidoczniej sama była bardzo osłabiona trudem ostatnich zimowych dni i z pewnością również porodem. Potykała się co chwilę, upadając na kolana głową w śnieg.

Oba małe jagniątka dzielnie próbowały wstawać i przebierać swoimi stosunkowo długimi nóżkami.

następny rozdział

 

© 2009 Universelles Leben e.V. • E-mail: info@universelles-leben.orgImpressum